Umów się na wizytę
Skontaktuj się z nami lub umów wizytę online.
Spis treści
Obserwuj nas w social mediach
aktualności • metamorfozy • treści edukacyjne
Nasi lekarze to w większości dojrzały zespół, który kształtował swój warsztat jeszcze przed erą cyfrowego planowania leczenia. Kilka lat temu ze sceptycyzmem obserwowaliśmy pojawienie się na rynku skanerów wewnątrzustnych. Miały zrewolucjonizować pracę stomatologów, zastąpić tradycyjne odlewy gipsowe ich cyfrową wersją — komputerowym plikiem modelu zgryzu Pacjenta.
Teoria brzmiała świetnie, jednak praktyka pozostawiała wiele do życzenia.
Skanery były niedokładne, powolne, szerzej niesprawdzone, a technicy dentystyczni często nie potrafili pracować z cyfrowymi plikami. W rezultacie powikłań i błędów w leczeniu było więcej niż przy tradycyjnych metodach pracy.
Kochamy pracować analogowo, ba! Do dzisiaj szczycimy się tym, że mamy w NDC specjalistów doskonale potrafiących pracować “w rękach”. To jest, z prawdziwą masą wyciskową, której używania trzeba się nauczyć, do której trzeba mieć cierpliwość i którą trzeba też troszkę pokochać, żeby potrafić zaakceptować jej wady i w pełni wykorzystać zalety. ?
A jednak, od 2022 roku skaner na stałe zagościł w naszych gabinetach. Mało tego! Polubiliśmy się z tym narzędziem tak bardzo, że już nie wyobrażamy sobie pracy bez niego. Co wpłynęło na naszą decyzję? Zacznijmy od początku.
Skaner wewnątrzustny to niewielka kamera, która w kilkudziesiąt sekund pozwala zeskanować i przenieść do komputera cyfrowy obraz zębów i dziąseł Pacjenta. Głowica skanera rejestruje kilka milionów punktów na każdy łuk zębowy, a oprogramowanie nakłada je na siebie i zamienia na kolorowy podgląd zgryzu. I to wszystko w czasie rzeczywistym!
Taki trójwymiarowy obraz jest bardzo szczegółowy. Możesz dokładnie obejrzeć na nim każdy ząb ze wszystkich stron, ubytki, próchnicę czy z dużą precyzją przyjrzeć się wadom zgryzu.
Ze skanów korzystamy podczas planowania leczenia ortodontycznego, ortognatycznego, protetycznego, przygotowania szyn do wybielania czy przygotowania do zabiegów chirurgicznych. Jest też niezastąpiony w komunikacji z Pacjentem. Na jego ekranie nasz stomatolog pokaże Ci, które zęby wymagają leczenia.
Współczesne skanery są dużo bardziej dokładne, szybsze i radzą sobie ze skanowaniem tkanek miękkich znacznie lepiej niż jeszcze kilka lat temu. A liczba publikacji naukowych na temat cyfrowych protokołów leczenia rośnie błyskawicznie. Dlatego dziś wiemy już, że skanowanie to bezpieczna i popularna metoda pracy, która poprawia komfort i nasz, i Pacjenta.
Obejrzyj poniższe video i zobacz, jak skanowanie wygląda w praktyce na wizycie u dr n. med. Ewy Chomik — specjalisty protetyki w NDC.
W tradycyjnej stomatologii, kiedy lekarz potrzebował utrwalić obraz zgryzu, musiał pobrać wycisk. W tym celu na plastikową lub metalową formę (tzw. łyżkę wyciskową) nakładał silikonową, gęstą masę wyciskową, a następnie wkładał ją do wnętrza ust Pacjenta i przyciskał palcami.
Taką masę trzymał w ustach około 2 minut, aż nie stwardniała na tyle, by odbił się w niej kształt zębów i dziąseł. Następnie lekarz opisywał wycisk i wysyłał go do laboratorium. Tam technik stomatologiczny tworzył na jego podstawie gipsowy odlew.
Taki system pracy miał jednak wiele wad:
Wyciski to dyskomfort dla Pacjentów! Masa wyciskowa wypełnia większość jamy ustnej, przez co utrudnia oddychanie i połykanie. Bywa, że powoduje silny odruch wymiotny, duszności lub alergie;
Masa brudzi skórę twarzy. Niektóre masy hydrofilne wiążą tak mocno, że odklejają się wraz z naskórkiem i uszkadzają skórę. Zostają też między zębami, pod pracami protetycznymi i na języku. Po wzięciu wycisku trzeba ją dobrze wyczyścić. Niektóre masy mają tendencje do zapływania w miejsca, z których trudno je usunąć;
Tradycyjne wyciski mogą być bolesne. Bywa, że masa przyklei się w ustach tak mocno, że nie da się jej wyjąć delikatnie. Pomimo największych starań naszych lekarzy, czasem musimy użyć siły, szarpnąć lub podważyć łyżkę. Niestety, nie jest to przyjemne. Pacjenci mówią czasem: „Myślałam że wyrwie mi Pani całą szczękę!”;
Dobry model wymaga dużej wprawy lekarza i technika. Masa nie wybacza błędów, wystarczy bąbelek powietrza, który utknął w złym miejscu, i całą nieprzyjemną procedurę pobrania wycisku trzeba powtórzyć.
Nie da się dobrze pobrać wycisku zębów z aparatem ortodontycznym. Metalowe zamki rwą utwardzoną masę, przez co model nie jest dokładny. Nie sprawdza się to u naszych Pacjentów ortognatycznych, u których wykonanie precyzyjnego modelu zgryzu jest niezbędne do zaplanowania przebiegu leczenia;
Wycisk nie jest precyzyjny. Model gipsowy „starzeje się”. Po około 2 tygodniach drobne szczegóły zacierają się, przez co gips traci początkową precyzję. Do tego model ciężko dokładnie ocenić, nie da się go powiększyć, nie wszystkie powierzchnie są widoczne;
Odlew jest jednorazowy. Model gipsowy może ulec uszkodzeniu, a ponowne odlanie go zajmuje czas.
Skanowanie całkowicie wyeliminowało potrzebę pobierania analogowych wycisków i wiele ich wad. A tym samym poprawiło komfort Pacjentów, techników i lekarzy.
Skaner jest komfortowy w ustach, skanowanie można przerwać i wrócić do niego po chwili;
Skaner jest czysty, nie brudzi Pacjenta, nie uszkadza skóry;
Skanowanie jest bezbolesne;
Skanowanie nie wymaga tak dużej wprawy jak wyciski, można poprawić tylko wadliwy fragment skanu, nie trzeba wykonywać go całego od początku;
Skan zębów z aparatem ortodontycznym jest czystą przyjemnością;
Skanowanie jest dokładniejsze — nie ma możliwości, żeby przy oddaniu pracy coś nie pasowało. Odlewanie modeli i ich opracowanie to etapy zależne od pracy rąk technika, ich wyeliminowanie poprawiło jakość i precyzję. Całość tego etapu przejęły skanery, komputery i frezarki;
Skan jest powtarzalny i niepodatny na uszkodzenia. Cyfrowy model przechowujemy w plikach formatu .stl, które możemy dowolnie powielać i jednym kliknięciem wysłać do technika. Nie musimy już czekać na kuriera i martwić się o przesyłkę;
Skanowanie jest szybsze niż pobieranie tradycyjnego wycisku. Skraca leczenie o etap pobierania wycisków, odlewania modeli gipsowych i ich opracowania;
Skaner świetnie czyta barwy i może służyć do precyzyjnego doboru koloru licówki lub porównania efektów wybielania;
Skanowanie jest eko. Dbamy o środowisko naturalne. Ograniczamy odpadki i zużycie silikonowych mas wyciskowych i gipsu do zera.
Niestety, to nie takie proste. Na domiar złego nie tylko sam sprzęt może zawieść. W cyfrowym wycisku muszą zgrać się cztery elementy: samo urządzenie, oprogramowanie, lekarz i technik. Jeśli któryś zawiedzie, ucierpi na tym precyzja skanu, a w efekcie rezultaty leczenia.
Model skanera
W Noir Dental Clinic zdecydowaliśmy się na pracę ze skanerem firmy 3Shape, który powszechnie uważany jest za najlepszy na rynku. Technicy stomatologiczni kochają go za wybitną precyzyję i szczegółowość skanów. Ten model nie pomija żadnej szczeliny na zębach czy bruzdy na tkankach. Jego niewielka głowica jest komfortowa dla Pacjentów.
3Shape to nie tylko głowica skanera, ale i cały komputer ukryty w eleganckim wózku na kółkach. Estetyczny, szybki, bardzo cichy i łatwy w dezynfekcji (w przeciwieństwie do skanerów z klawiaturą, której nie da się dobrze wyczyścić!).
Oprogramowanie skanera
To software skanera odpowiada za łączenie obrazów z kamery w jeden trójwymiarowy skan. I to właśnie od niego zależy cała precyzja cyfrowego modelu, a tym samym powodzenia Twojego leczenia. Przestarzałe oprogramowanie może popsuć lub wydłużyć całą pracę.
Wprawny lekarz
Skanowanie jest zwykle prostsze niż pobieranie analogowych wycisków. Mimo tego, trzeba się go nauczyć. Dzięki temu, że prowadzimy szkolenia dla lekarzy również z zakresu skanowania, widzimy, że nie zawsze jest to proste… :-)
Doświadczony technik
Nie mniej ważny niż cała reszta! Skanowanie eliminuje co prawda wszystkie błędy pracy techników z gipsowymi odlewami… ale jednocześnie naraża na inne, związane z cyfrowymi protokołami postępowania. A przecież nie po to przenosimy się w pełni z analogu do cyfry, by w efekcie otrzymać gorszy rezultat leczenia!
Nic nam po nawet najlepszym skanie, jeśli technik nie będzie potrafił z nim pracować. Wciąż zdarza się, że technicy nie potrafią czytać skanów. Nie szkolą się i nie potrafią wykorzystać dobra płynącego z cyfryzacji. Dlatego kluczowe jest, by klinika współpracowała z laboratorium, które bardzo dobrze radzi sobie w pracy cyfrowej.
Tak! Czasem nadal tak się zdarza. Głównie wtedy, gdy popsuje nam się skaner… ;-)
Jest jednak kilka przypadków, w których pobranie analogowego wycisku wciąż jest bardziej zasadne niż zrobienie skanu.
Naprawy protez klasycznych, np. dostawienie zęba lub klamry protetycznej.
Protetyka klasyczna (protezy klasyczne, osiadające całkowite i częściowe). Skanowanie nie daje możliwości odwzorowania brzegu przyszłej protezy. Brzeg protezy to swoisty wałeczek, który protetyk musi ukształtować manualnie.
Skanowanie nie sprawdza się, w przypadku gdy robimy prace na starym systemie implantologicznym, który już się nie rozwija. Producenci takich systemów nie wydają już do nich komponentów, które musimy przyczepić do implantów, by skaner prawidłowo je zarejestrował.
Skontaktuj się z nami lub umów wizytę online.